Opinie klientów po sesjach indywidualnych

 

Miałam tylko kilka sesji z panią Ewą, i to z przerwami, w przeciągu 14 miesięcy. Sesje pomogły mi wyzwolić siebie samą od barier i uprzedzeń; pozwoliły na rozpoczęcie kariery w dziedzinie, która zawsze mnie interesowała, jednak nigdy nie odważyłam się nawet pomyśleć, że może mi się udać. Kiedyś byłam osobą, którą bolał żołądek na myśl o publicznym wypowiedzeniu swojego zdania, a teraz jestem prezenterem radiowym, miałam już też swój debiut jako prezenterka telewizyjna, a na szczeblu zawodowym – dostałam właśnie nową pracę i jestem odpowiedzialna za koordynację komunikacji i współpracy z mediami w międzynarodowej firmie. Myślę, że to mówi samo za siebie… Polecam! Maria

***

Przez 5 lat cierpiałem na agorafobię i silne zaburzenia lękowe. Moje życie było koszmarem. Leczenie farmakologiczne i kolejne pobyty w szpitalach nie przynosiły żadnych efektów. Po trzeciej sesji z panią Ewą pojechałem do miejscowości oddalonej o 15 km od mojego domu, spacerowałem po mieście, między ludźmi. Po czwartej sesji podjąłem tam pracę. Nie mogłem się wprost nacieszyć kontaktem z ludźmi i zwyczajnym życiem. Obecnie normalnie funkcjonuję w społeczeństwie, pracuję, działam w samorządzie lokalnym. Pani Ewa uratowała mi życie. Krzysztof

***

Od lat choruję na nerwicę lękową. Uczestniczyłam w długich konwencjonalnych terapiach, które niewiele dawały. Tymczasem zbliżał się termin mojego ślubu i bałam się, że lęk popsuje tak ważny dla mnie dzień. Pracowałam z panią Ewą w świadomym regresie, szukałyśmy źródeł moich lęków i uzdrawiałyśmy je jedno po drugim. Nigdy nie przypuszczałam, że można pamiętać sytuacje z czasu, kiedy się było niemowlęciem i że może to mieć tak negatywny wpływ na późniejsze życie. Efekt jest taki, że mój ślub naprawdę był najpiękniejszym dniem mojego życia. Byłam całkowicie spokojna i z radością i wdzięcznością mogłam przyjmować wszystkie życzliwe gesty moich przyjaciół. Byłam nawet spokojniejsza od mojego męża 🙂 Jestem naprawdę wdzięczna i polecam sesje u pani Ewy. Karolina

***

Trafiłem do pani Ewy przed rozwodem. Byłem wściekły na moją żonę, teściów, rodziców, adwokatów i wszystkich, którzy mówili mi co mam robić, albo prawili morały. Nie mogłem normalnie pracować, funkcjonować i spać, ponieważ wciąż prześladowały mnie natrętne myśli i emocje. Po jednej sesji zobaczyłem wszystko w innym świetle i niespodziewanie przestało mnie obchodzić, co myślą i mówią inni ludzie. Rozwód przeszedł naprawdę spokojnie. Dziękuję! Tomasz

***

Powodem, dla którego zgłosiłam się do pani Ewy była moja babcia. Po śmierci dziadka wykańczała psychicznie całą rodzinę. Dzieliliśmy się opieką nad nią i staraliśmy się być współczujący i pełni zrozumienia. W końcu nie byłam w stanie już jej odwiedzać, bo każda wizyta wyprowadzała mnie z równowagi. Po jednej sesji u pani Ewy wszystko się zmieniło. W każdym razie dla mnie. Babcia pozostała sobą, nadal jest złośliwa i oskarżająca, ale ja już nie biorę tego do siebie i spokojnie znoszę jej humory. Ostatnio moja szwagierka zapytała, skąd biorę tyle siły, a ja powiedziałam, że nie chodzi o siłę, tylko pani Ewa „wypukała” mi babcię 🙂 Martyna

***

Od dziecka byłam nieśmiała i bałam się zabierać głos w większym gronie ludzi. Zawsze bałam się odpowiadać w szkole, a stres wyłączał mi myślenie. Porównywałam się do innych i zawsze wypadałam gorzej. Z panią Ewą pracowałam nad złymi relacjami z moją matką, ale uzdrowienie niektórych aspektów mojego życia przyniosło też efekty w innych. Niedawno, zupełnie nieoczekiwanie, musiałam wystąpić przed 200-osobami w szkole mojego syna w związku z organizacją studniówki. Zostałam zasypana pretensjami ludzi, którzy sami nie chcieli nic robić. Odpowiadałam im spokojnie i rzeczowo, i sama nie mogłam uwierzyć, że to ja mówię i że potrafię znaleźć odpowiednie argumenty. Nie tylko wszystko wyjaśniłam, ale jeszcze dostałam konkretną pomoc od tych, którzy z początku najbardziej krzyczeli. Metody pani Ewy naprawdę zmieniają życie. Ewa

***

Zgłosiłam się do pani Ewy nie widząc już żadnej nadziei dla siebie. Od wielu miesięcy tkwiłam w toksycznym związku, bez przyszłości. Nie potrafiłam w nim trwać i nie potrafiłam odejść. Nie potrafiłam żyć bez tego mężczyzny. Różni terapeuci mówili, że to więzy „karmiczne” i że muszę to „przepracować”. Po pierwszej sesji u pani Ewy poczułam się tak, jakbym się obudziła z jakiegoś koszmarnego snu. Prawie zapomniałam o kolejnej sesji, tak mnie wciągnęło normalne życie 🙂 Na drugiej sesji utrwalałyśmy tylko rezultat. Mój toksyczny związek jest już tylko odległym wspomnieniem. Jagoda

***

Po 15 latach małżeństwa mój cudowny mąż mnie zdradził, a potem się rozwiódł. Nie mogłam sobie z tym poradzić. Po kilku latach związałam się z innym mężczyzną, ale ciągle porównywałam go do mojego idealnego męża, o którym nie byłam w stanie zapomnieć. Wszystko mi go przypominało. Ciągle miałam w głowie obrazy i myśli. Koleżanka z pracy powiedziała mi o pani Ewie. Byłam trochę sceptyczna, ale po pierwszej sesji zauważyłam, że prawie nie pamiętam o moim mężu. Tłumaczyłam sobie, że jestem po prostu zajęta i dlatego rzadziej myślę. Po drugiej sesji nie mogłam już jednak zaprzeczyć, że coś się zmieniło. Spotkałam mojego byłego męża na ulicy, zamieniłam z nim parę zdań i… zapomniałam o tym. Pytałam panią Ewę, czy to naprawdę możliwe? Tak dwie sesje i już? Powiedziała: „Tak, to możliwe. Tak właśnie działa WHH”. To naprawdę niesamowite. W końcu czuję się wolna. Joanna